22.01.2023

Turniej w Nicei. Mocna lekcja dla młodych wolniaków.

W dniu 21 stycznia 2023 w Nicei został rozegrany cykliczny 49-ty międzynarodowy turniej zapaśniczy w zapasach w stylu wolnym Grand Prix de France - Henri Deglane z udziałem Kadry Narodowej Polski.

Pod nieobecność pierwszego składu naszej reprezentacji, która rozpoczęła zgrupowanie w stolicy Azerbejdżanu Baku na turniej pod wodzą trenerów Damiana JAKÓBCZYKA i Marka GARMULEWICZA powołani zostali młodsi zawodnicy, którzy karierę seniorską mają - można powiedzieć - jeszcze przed sobą. Ze względu na zapowiedź startu mocnych zapaśników oraz system „podwójnej eliminacji”, który gwarantował każdemu uczestnikowi conajmniej dwa pojedynki udział w zawodach był dla naszych zawodników i sztabu trenerskiego ciekawy pod względem szkoleniowym oraz zdobycia doświadczeń w rywalizacji seniorskiej.

W kategorii FS 65 kg w gronie dwudziestu zawodników rywalizował Aminjon SADULOEV zawodnik KS AZS AWF Warszawa. W pierwszym pojedynku o ćwierćfinał przegrywa przez „tusz” przy stanie 0:8 z reprezentantem USA Patricio LUGO III. W pojedynku repasażowym przegrywa również przez „tusz” przy stanie 1:14 z Hiszpanem Carlos ALVAREZ IGLESIAS i zajmuje trzynaste miejsce zawodów w swojej kategorii wagowej.

Do rywalizacji w kategorii FS 70 kg przystąpiło ośmiu zawodników, a wśród nich Mateusz ŁUSZCZYŃSKI zawodnik ZKS Koszalin, który dotarł najwyżej w klasyfikacji spośród wszystkich naszych zawodników.

W pierwszym pojedynku ćwierćfinałowym przegrywa przez przewagę techniczną 0:11 z reprezentantem Niemiec Leon GERSTENBERGER. W pojedynku repasażowym zwycięża przez przewagę techniczną 14:4 reprezentanta Kongo Arnaud MAMBOU i staje do walki o brązowy medal.

W „małym finale” po 30-stu sekundach pojedynku przegrywa przez przewagę techniczną 0:10 z reprezentantem Niemiec Kevin Christopher HENKEL i zajmuje piąte miejsce turnieju.

Na starcie kategorii FS 74 kg stanęło dziewiętnastu zawodników, w tym dwóch naszych reprezentantów.

wojtkowski.jpg

Pierwszy z nich Szymon WOJTKOWSKI zawodnik LKS CERAMIK Krotoszyn dobrze wchodzi w turniej zwyciężając w pojedynku o ćwierćfinał przez przewagę techniczną 14:3 zawodnika gospodarzy, Adam KAKHRIEV. W kolejnej rundzie Polak przegrywa jednak przez przewagę techniczną 0:10 z Amerykaninem Joseph Lawrence Michael LAVALLEE. Pomimo dobrego pojedynku repasażowego z reprezentantem Izraela Raul ZARBALIEV zawodnik z Krotoszyna przegrywa na punkty 7:10 i odpada z rywalizacji. Polak zostaje sklasyfikowany na dziewiątym miejscu.

Drugi z naszych zawodników rywalizujących w tej kategorii Wojciech WYSOCKI zawodnik LKS MAZOWSZE Teresin w pojedynku o ćwierćfinał przegrywa przez przewagę techniczną 0:10 z reprezentantem Francji Rasul ALTEMIROV. W pojedynku repasażowym również przez przewagę techniczną 0:10 ulega zawodnikowi z Kanady Jasmit Singh PHULKA i zostaje sklasyfikowany na trzynastym miejscu zawodów.

wysocki.jpg

W kategorii FS 86 kg rywalizowało dwunastu zawodników, a z orzełkiem na piersi wystąpił Filip ROGUT zawodnik BORUTA OLIMPIJCZYK Zgierz Radom. W pojedynku o ćwierćfinał Polak przegrywa przez przewagę techniczną 0:11 z Niemcem Larsem SCHAEFLE. W repasażu, również przez przewagę techniczną 2:12 ulega Litwinowi Domantas PAULIUSCENKO i zajmuje dziewiąte miejsce w turnieju.

W najcięższej kategorii FS 125 kg, w której rywalizowało sześciu zawodników Polska miała dwóch reprezentantów.

Jakub CZERCZAK zawodnik ZKS SLAVIA Ruda Śląska po przegraniu dwóch pojedynków, na punkty 5:8 z Gruzinem Nika BERULAVA i przez „tusz” przy stanie 0:4 z Niemcem Gennadij CUDINOVIC zakończył rywalizację na eliminacjach grupowych.

Podobnie Krzysztof CIEŚLAK zawodnik ULKS BIZON Milicz po dwóch przegranych walkach, przez przewagę techniczną 0:11 z Amerykaninem Christian Henry LANCE i przez „tusz” przy stanie 0:4 z Argentyńczykiem Catriel Pehuen MURIEL również zakończył rywalizację na eliminacjach grupowych.

Choć trudno było liczyć na spektakularny sukces czy pewny medal, to po cichu kibicowaliśmy z wiarą, że każdy z naszych zawodników może mieć właśnie „ten dzień”. Tak działa wiara kibica. Nie udało się stanąć na podium żadnemu z naszych reprezentantów, więc wiara w „sukces dziś” zmieniła się jedynie na wiarę „w sukces w przyszłości”. Doświadczenie i obycie na matach seniorskich mogą bowiem zaowocować w przyszłości dobrymi występami, w co wierzymy oraz czego życzymy naszym zawodnikom i trenerom.

Dziękujemy za walkę i trzymamy kciuki za rywalizację w kolejnych turniejach.

Opracował: Piotr Werbowy
Zdjęcia: Francuska Federacja Zapaśnicza FFL

Chcesz byćna bieżąco?

dodaj

* Osobie, która przekazała dane Administratorowi Danych, przysługuje prawo do nakazania “zapomnienia danych”. W każdej chwili może ona zdecydować o wypisaniu się z newslettera poprzez kliknięcie w link przesylany wraz z newsletterem i usunięciu swojego adresu e-mail z bazy danych